Pierwsza pomoc w napadzie padaczki

Padaczka jest to grupa chorób, którą cechuje występowanie różnego rodzaju napadów. Najbardziej dramatycznym spośród napadów padaczkowych jest tzw. napad toniczno-kloniczny. Manifestuje się on utratą przytomności (oczy zwykle pozostają otwarte) i najpierw tonicznym wyprostowaniem ciała (kończyny są sztywno wyprostowane), a następnie drgawkami mięśni twarzy, tułowia i kończyn. Podczas fazy tonicznej może wystąpić bezdech i sinica. Faza ta zwykle trwa kilka sekund. Faza drgawkowa (kloniczna) może trwać 1-2 minuty. Podczas napadu może dojść do mimowolnego oddania moczu lub przygryzienia języka. Po napadzie pacjent jest niezorientowany, zmęczony i senny, może skarżyć się na ból głowy. Nie pamięta napadu.

W przypadku, gdy jesteśmy świadkami napadu padaczkowego należy umieścić chorego w bezpiecznym miejscu i chronić głowę chorego przez urazem – np. podłożyć pod nią coś miękkiego, poluźnić kołnierzyk. Należy zachować spokój, nie wkładać choremu niczego do ust, poczekać  aż napad sam ustąpi (jak wspomniano zwykle nie trwa on dłużej niż 2 minuty). Po napadzie należy ułożyć chorego na boku i pozwolić mu usnąć. Jeśli napad szybko ustąpi i jeśli wiemy, że chory cierpi na padaczkę, nie ma konieczności wzywania pogotowia, należy jednak chorego uważnie obserwować przez kilka kolejnych godzin. W sytuacji gdy napad padaczkowy przedłuża się ponad 2-3 minuty lub jeśli jest to pierwszy w życiu napad padaczkowy – należy wezwać pogotowie ratunkowe.

W przypadku, gdy napady padaczki u osoby cierpiącej na padaczkę występują wielokrotnie w ciągu dnia, lub gdy częstość napadów się wyraźnie zwiększyła konieczny jest pilna wizyta w gabinecie neurologicznym. Taka sytuacja może wymagać wykonania badań diagnostycznych i/lub zmiany sposobu leczenia padaczki.

Opracowała:
dr n. med. Monika Ostrowska – specjalista neurolog