Przezczaszkowa stymulacja magnetyczna w SLA

Dlaczego wczesne rozpoznanie SLA jest ważne?

Stwardnienie boczne zanikowe (SLA) jest postępującą, nieuleczalną chorobą układu nerwowego. Rozpoznanie tej choroby jest ustalane na podstawie objawów klinicznych oraz badania EMG. W ramach diagnostyki neurolodzy zalecają wykonywanie także szeregu innych badań (ich dobór zależy od objawów), ale mają one przede wszystkim na celu wykluczenie innych schorzeń, które mogą dawać podobne objawy. Szczególnie na wczesnym etapie SLA ustalenie diagnozy może być trudne, stąd wykonuje się czasami wiele różnych badań.

Mimo, że SLA jest chorobą nieuleczalną ważne jest, aby już na wczesnym etapie postawić właściwe rozpoznanie. Przemawia za tym kilka argumentów:

  • Dysponujemy jak do tej pory tylko jednym lekiem o działaniu neuroprotekcyjnym, spowalniającym przebieg choroby: jest to ryluzol. Ma on co prawda niewielki, ale udokumentowany wpływ na przebieg choroby. Uważa się, że jest on tym skuteczniejszy, im wcześniej zostanie wdrożony.
  • Wczesne rozpoznanie SLA chroni chorych przed niepotrzebnymi interwencjami medycznymi, np. operacją kręgosłupa, niewłaściwym leczeniem farmakologicznym.
  • Pacjenci z chorobą rozpoznaną na wczesnym etapie mają szansę na udział w badaniach klinicznych nad nowymi lekami.
  • Wczesna diagnostyka pozwala wyodrębnić tych chorych, którzy mimo podobnych objawów, mają w rzeczywistości inną chorobę, poddającą się leczeniu, jak np. wieloogniskowa neuropatia ruchowa.

W celu osiągnięcia większej dokładności rozpoznania stwardnienia zanikowego bocznego, zwłaszcza na wczesnym etapie choroby, poszukiwane są nowe metody diagnostyczne. Sporo nadziei na tym polu wzbudziła technika neurofizjologiczna nazywana przezczaszkową stymulacją magnetyczną (ang. transcranial magnetic stimulation, TMS).

Co to jest przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (TMS)?

Jest to metoda, która służy do oceny czynności kory mózgu i dróg korowo-rdzeniowych, wzdłuż których przekazywane są impulsy od kory mózgowej do rdzenia kręgowego. Dalej te impulsy przekazywane są do mięśni. Sprawne funkcjonowanie kory mózgu, dróg korowo-rdzeniowych i nerwów obwodowych jest konieczne, aby możliwe było zależne od naszej woli poruszanie kończynami. TMS jest badaniem nieinwazyjnym i bezbolesnym. Pacjent podczas badania siedzi lub leży, nad mięśniem ręki lub nogi ma naklejone elektrody odbiorcze, a do głowy przyłożoną cewkę stymulującą, która generuje bodziec magnetyczny. Bodziec ten indukuje przepływ impulsów od kory mózgu do mięśnia. Elektrody odbiorcze rejestrują odpowiedź znad mięśnia. Podczas badania oceniana jest m.in. wielkość tej odpowiedzi i szybkość przewodzenia impulsu na odcinku kora-rdzeń kręgowy.

Czy przezczaszkowa stymulacja magnetyczna jest przydatna w diagnostyce SLA?

TMS nie jest badaniem rutynowo wykonywanym u wszystkich chorych z podejrzeniem SLA. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że nie jest to badanie wszędzie dostępne, ale także dlatego, że nie spełniło ono oczekiwań jako narzędzie diagnostyczne w tej chorobie. Wyniki badań okazują się być bardzo zróżnicowane wśród chorych na SLA. Zależą one m.in. od tego, czy jest zanik mięśni w badanej kończynie, czy choroba jest zaawansowana, jaką ma postać – opuszkową czy kończynową. Jednak u wybranych chorych badanie to może wnieść dodatkowe informacje, dlatego jest niekiedy wykonywane. Poza tym, chociaż metoda ta nie ma dobrze ustalonego miejsca w diagnostyce SLA, uważa się, że ma potencjał. Badacze z Sydney w Australii opracowali technikę opartą na przezczaszkowej stymulacji magnetycznej podwójnym bodźcem. Jest to nieco bardziej skomplikowana technika od „zwykłej” TMS, wymagająca specjalnego sprzętu i oprogramowania. Ma ona jednak ułatwić diagnostykę SLA na wczesnym etapie. Póki co, metoda ta nie została jednak powszechnie zaakceptowana i rozpowszechniona w innych krajach. Potrzeba czasu i doświadczeń z innych ośrodków aby ocenić jej przydatność w praktyce.

Czy przezczaszkowa stymulacja magnetyczna może służyć do leczenia SLA?

Wspomniani wyżej naukowcy z Sydney w swoich publikacjach dowodzą, że cechą charakterystyczną dla SLA, przede wszystkim na wczesnym etapie, jest nieprawidłowo wzmożona pobudliwość kory ruchowej. Stąd pojawiła się hipoteza, że być może zmniejszenie tej pobudliwości za pomocą serii bodźców magnetycznych dostarczanych ze stymulatora (taka metoda stymulacji to tzw. powtarzalna przezczaszkowa stymulacja magnetyczna, ang. repetitive transcranial magnetic stimulation, rTMS) może mieć efekt terapeutyczny w tej chorobie. Ukazało się do tej pory kilka badań, obejmujących łącznie kilkudziesięciu chorych, oceniających wpływ rTMS na przebieg SLA. Wyniki tych badań były negatywne, tzn. nie wykazano, aby rTMS miała korzystne działanie w SLA. Zatem aktualnie nie można rekomendować rTMS jako metody leczenia SLA.

Opracowała:
Dr n. med. Monika Ostrowska – specjalista neurolog